Pozostaniemy sobie bliscy

Powinieneś chronić się przed deszczem, nie siedzieć w oknie.Nie nacinać ciszy, która wyprzedza zegarki.Tamtej nocy wyszedłeś i stałeś się najważniejszym mężczyzną.W domu pulsujące chwile, przypominają o tobie dzieciom.
Wilgotne powietrze powoduje, że słyszę odległości kroków tężejących ludzi. Posłusznie piją wino.Niczego nie można zakładać, gdy obezwładnia pustka.A imię przybiera wklęsły kształt liter. Gubi się w bezkolizyjnych koleinach.
Wyprawiłeś się w świat. W granatowych spodniach,w ulubionej koszuli. Zimno wśród setek kwiatów.Chociaż odchodzę ze skuloną głową w cień klifu, szukam pomysłu, by zatrzymać tamten brzeg.
Ślady. 

 

Małgorzata Południak